Wstałem rano i od razu po przebudzeniu zauważyłem dwa duże ślepia wpatrzone we mnie. Zerwałem się z łoża i zobaczyłem przed sobą... No właśnie sam nie wiem, co zobaczyłem... Budową przypominało mnie, ale włosy miało zdecydowanie dłuższe. Było uśmiechnięte od ucha do ucha. Od samego rana chodzi moimi ścieżkami, czuję się, jakby mnie śledziło... Jestem samotnikiem, nie lubię towarzystwa. Może dlatego, że nigdy go nie miałem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz